Dom Volvo – salon samochodowy, który warto zobaczyć

mimo, że obok Domu Volvo przejeżdżałem wiele razy, dopiero niedawno (właściwie to będą pewnie już ze dwa lata) zwróciłem uwagę, jak ciekawa jest podświetlana wieczorem elewacja. Być może przyzwyczaiłem się do widoku kolorowego budynku jadąc ulicą Puławską, lub schemat używanych kolorów został zmieniony. Być może to kwestia jasności lub harmonogramu działania. Nie mam pojęcia. W każdym razie w końcu to do mnie dotarło. I rok temu, realizując inny fotograficzny pomysł , wybrałem się w tą okolicę z aparatem. Było warto bo to bardzo fotogeniczny budynek. Oczywiście głównie za sprawą podświetlanej elewacji.

Dom Volvo – a jak w środku

Gościłem kiedyś w środku salonu i muszę przyznać, że jak na salon samochodowy jest to miejsce bardzo przyjemne. Co prawda Volvo na chwilę obecną posiada w ofercie ok 7 może 8 modeli (XC90, XC60, XC40, S60, V60, S90, V90… w sumie nawet nieźle) co na tak duży obiekt pozostawia dużą… swobodę. Zwłaszcza, że nie wszystkie są prezentowane w środku jednocześnie). W każdym razie odebrałem ten brak natłoku jako zdecydowaną zaletę.

Oczywiście warto zobaczyć samochody Volvo. Obecna stylistyka szwedzkich aut wygląda bardzo nowocześnie. Z tego co wiem technicznie też są to udane konstrukcje. Na pewno warto zobaczyć auta w środku – wrażenie robi oryginalny pomysł na kokpit. Poza designem bardzo wysoko oceniam też jakość dźwięku zestawów audio montowanych w samochodach tej marki.

Efektowne podświetlenie

Wracając jednak do efektownej elewacji… Przede wszystkim jest duża i podświetlana nocą. To że nie tylko na jeden kolor to wiadomo, ale doceniam, że kolory się zmieniają dynamicznie i w różnych miejscach mogą być inne. Poza podświetleniem, w elewacji są umieszczone przeszklone witryny eksponujące w środku samochody. W sumie prosty zabieg, a w połączeniu z elewacją świetnie działa. Taką ekspozycję widziałem także w salonie Volvo przy ul. Marszałkowskiej.

O

P